Ja nie wymawiam do konca r, zamiast tego jest takie "lr", albo "rl" probowalem z tym walczyc za dzieciaka u laryngologa nic nie pomoglo. Za mlodu nikt sie tym nie przejmowal jednak gdy juz zaczalem dorastac wszyscy zauwazaja z cos jest nie tak w ty wieku. Moim zdaniem podstawa to pewnosc siebie, nie przejmuje sie ze czegos nie wymawiam, czasem musze powtorzyc slowo komus 3 razy bo go nie rozumie ale zwykle staram sie zamienic to w smieszna sytuacje, wg duzo zartuje z tej wady bo jst ona dosc zabawna nawet dla mnie, jednak nie przejmuje sie nia zbytnio, staram sie miec dystans do siebie. Pozdrawiam.
Badbanana14, mialem podobnie ale jakos z tego wyroslem sam od siebie... dalej te R kalecznie mi wychodzi ale nie mam z tym problemu
Co do jakania... dzieki za rady napewno kiedys sie przydadza
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum