moja profesorka od rysunku by cie pochwalila, bo ona non-stop powtarza:
"rysujecie z natury, np. zacznijcie od swojej dloni, ustawcie ja w jakiejs prostej pozycji i narysujcie tak jak widzicie, potem np. stopy, albo wezcie lustro i autoportret..... itd.
Totalnie zawalone proporcje. Kciuk jest za duzy, wnetrze dloni calkowicie niesymetryczne (zwlaszcza zmarszczki). Nadgarstek rowniez jest brzydki i niedopracowany. Straszne braki masz, ale to poczatki, jak sam okreslasz. Staraj sie obserwowac. Nie rysowac na pale, tylko patrzec, co ma jakie proporcje, co dokad siega, co ma podobne wymiary do czego. Nawet rysowanie z natury nie jest zwyklym kopiowaniem (a przynajmniej nie powinno byc), tylko podpatrywanie i obserwacja, co, jak i dlaczego. cwicz, obserwuj, rysuj i pokaz co jakis czas nowe prace, by sprawdzic, czy robisz jakies postepy.
bleeee, przejsciowo na politechnice w radomiu (wydzial sztuki-grafika multimedialna).
poziom jest zdecydowanie za niski, (i jak narazie nic nowego sie tam nie nauczylem) wiec w nastepnym roku chce sie przeniesc do poznania albo wawy.
Poprostu u mnie sytulacja wygladala tak ze chcialem zrobic sobie rok przerwy i z racji ze nigdy nigdzie sie rysunku nie uczylem dorobic sobie przez ten rok warsztaty. No ale, polityka w naszym kraju zagonilaby mnie jeszcze do wojska... wiec wybralem na ten rok radom ktory jest 30 km. od mojej miejscowosci.
dopiero zaczynam cieniowac wiec jeszcze kupa pracy przede mna, jedna z rzeczy co mnie cieszy w DP to ze siedzi tyle przy np: kawalku lodygi dopieszczajac szczegoly i szukajac idealnego rozwiazania, odbierajac odpowiednie kolory... achhhh :p[/code]
Fakt, listek ladny ale platki kwiatu... ech, nie powiem, ze jakos rewelacyjnie to wyszlo. Popracuj nad cieniem. Sam szkic o wiele ladniejszy jak na moje oko od wersji colour
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum